niedziela, 11 października 2015

''Wszystko, tylko nie mięta'' Ewa Nowak

Wydanie VI
Seria: Miętowa #1
Wydawnictwo: Literacki Egmont
Liczba stron: 232
Data wydania: 2012 (2002)
Klasa maturalna, przystojniak Kuba Gwidosz jest przyzwyczajony do pełnych uwielbienia spojrzeń koleżanek. Spotkanie dziewczyny, która ignoruje jego obecność, zmieni wszystko…

Seria miętowa to współczesna Polska: aktualne problemy, radości i tematy z życia tu i teraz.


''Najgorzej to jak komuś jest za dobrze. Za bardzo myśli o sobie. Cenię takie zawody jak pań.- Babcia popatrzyła na psycholożkę i pielęgniarkę.- Pomagać ludziom to piękna rzecz. Gdyby tak wszyscy widzieli coś więcej niż czubek własnego nosa, to i pielęgniarki dostawałyby normalną pensję, i nastolatki byłyby normalniejsze.- Znacząco spojrzała na wnuczkę.- Ja się nie wyznaję w tych dzisiejszych modach, ale powiedzcie, panie, czy to jest normalne: mieć co jeść i nie chcieć? Ja pamiętam, jak nam raz w roku ojciec kupował po lizaku. To było coś!'' 

Polskie książki mają to do siebie, że wydarzenia w nich zawarte wydają się bardzo rzeczywiste. Natomiast czytając powieści zagraniczne, chociażby poddane najlepszemu tłumaczeniu, to poczucie realizmu zostaje w jakimś stopniu nadszarpnięte. Do takiego wniosku doszłam po przeczytaniu książki pani Nowak. Z drugiej jednak strony może to właśnie dlatego czytam tak mało polskich książek? Bo poszukuję w nich odrealnienia? Całkiem prawdopodobne, ale teraz z czystym sumieniem mogę przyznać, że przestanę już za wszelką cenę unikać polskiej twórczości. Ponieważ robiąc to, omija mnie pewnie wiele świetnych pozycji i autorów godnych poznania. Tak jak to było w przypadku pani Nowak i jej książki Wszystko, tylko nie mięta.

''A z zakochanymi rozmowa jest zawsze bezcelowa.'' 


Nie mam bladego pojęcia, czego się spodziewałam po tej książce. Pomimo wielu pozytywnych recenzji, to moje niepewne podejście do wszystkiego, co polskie nie pozwoliło mi żywić nadziei na coś dobrego. Może to dlatego, byłam aż tak zaskoczona. Pozytywnie, oczywiście. Bo nawet opis i wiele opinii nie przygotowały mnie na to co dostałam.

''Człowiek musi cierpieć, bo inaczej nigdy nie nauczy się doceniać szczęścia. Radość i cierpienie to dwie połówki tego samego jabłka.'' 

Wszystko, tylko nie mięta opowiada (wbrew opisowi) nie tylko historię Kuby Gwidosza, ale całej jego rodziny, a nawet ludzi z nimi powiązanymi. Narracja trzecioosobowa sprawia, że możemy poznać wiele punktów widzenia, nie tylko jednej czy dwóch osób. Na początku przyznaję, ani się tego spodziewałam, ani mi się to podobało, ale z czasem się przyzwyczaiłam, a nawet dostrzegłam w tym plusy. W ciągu tych niecałych dwustu czterdziestu stron poznałam więcej różnych historii, niżbym poznała czytając kilka osobnych książek. Nie byłby to historie ukrócone czy rozwlekłe, a idealnie wyważone niczym samo życie.

''Miłość musi być taka żeby ci się chciało krzyczeć. Wrzeszczeć.'' 

Pomimo tego, że książka została napisana ponad dziesięć lat temu nadal jest aktualna. Czytając opisy młodzieży z książki pani Nowak, czułam się tak jakbym czytała o dzisiejszej młodzieży. Tylko drobne i mało znaczące szczegóły sprawiały, że dało się rozróżnić obie wersje. Problemy z jakimi się stykali takie jak: błędne myślenie o sobie, głodzenie, częsty brak tolerancji też są jak najbardziej aktualne. Co najmniej z jednym z tych problemów spotykamy się na co dzień. A najsmutniejsze jest to, że wielu innych nie zauważamy. Czasami jest tak, że po prostu ludzie za dobrze się maskują, jednak zwykle to my wolimy nie widzieć niczego złego, wmawiamy sobie, że to chwilowe, lub że po prostu nam się to wydaje. Smutne, po prostu smutne.

''W korytarzu podszedł do ojca nieduży blondynek. 
- Dzień dobry, jestem chłopakiem Malwiny. - wyciągnął do ojca rękę. (...) 
- Dzień dobry, a ja jestem ojcem Malwiny. Jakoś córka nigdy mi o tobie nie opowiadała. 
- Szczerze mówiąc, to Malwina też jakoś nigdy mi o panu nie opowiadała - zbił ojca z tropu blondynek.''

Pani Nowak pisze lekko, ale wplata w swoją twórczość wiele wartościowych prawd życiowych. Pomaga jej w tym przedstawianie różnorodnych kreacji nie tylko nastolatków, ale i dorosłych, bo i ich gamę mamy okazję poznać. Ludzie dorośli są oczywiście bardziej doświadczeni i na to też zwraca uwagę autorka. Młodzież często uważa, że wie wszystko doskonale i nie potrzebne są im rady dorosłych, choć w rzeczywistości jest zupełnie inaczej. Pani Nowak przedstawia to za pośrednictwem problemów Malwiny; wystarczyło kilka szczerych rozmów z babcią, by stanęła na własnych nogach i zrozumiała swoje błędy.

Ta książka ma w sobie coś co sprawia, że na długo się ją zapamiętuje, a miłe myśli nie opuszczają człowieka na wiele dni po przeczytaniu. Sama jestem tego dobrym przykładem, bo pomimo, że Wszystko, tylko nie mięta przeczytałam kilka tygodni temu nadal jestem w stanie sklecić kilka zdać do tej opinii. Dlatego mam nadzieję, że pójdziecie za moim przykładem, przełamiecie się i sięgniecie po twórczości pani Nowak. Naprawdę warto!

7/10
Książka bierze udział w wyzwaniu: Poczuj miętę do czytania


Seria miętowa
Wszystko, tylko nie mięta - Diupa - Krzywe 10 - Lawenda w chodakach - Drugi - Michał Jakiśtam - Ogon Kici - Kiedyś na pewno - Rezerwat niebieskich ptaków - Bardzo biała wrona - Niewzruszenie - Dane wrażliwe - Drzazga - Mój Adam - Dwie Marysie - Niebieskie migdały - Pierwsze koty

26 komentarzy:

  1. Coś mi się przypomina, że czytam kiedyś w starym wydaniu, Ale niestety nie pamiętam, czy mi się podobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja po prostu nie przepadam za takimi książkami, wiem, że mogą być przyjemne w odbiorze, ale to nie mój gatunek po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. W ogóle nie słyszałam o tej książce. Ale nie jestem przekonana czy to książka dla mnie.
    Pozdrawiam, Klaudia.
    zaczarowaneksiazkami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje mi się, że widziałam ostatnio tą książkę u siebie w bibliotece, chętnie wypożyczę i przeczytam :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To chyba nie jest książka dla mnie. Nadal nie mogę przekonać się do polskich autorów ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam panią Nowak i jej serię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sześć tomów serii miętowej już przeczytałam - Wszystko, tylko nie mięta czytałam w pierwszym wydaniu i nadal dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Po przeczytaniu trzech książek Ewy Nowak, mogę śmiało powiedzieć że wszystkie kolejne książki autorki biorę w ciemno ;). Uwielbiam! A Seria Miętowa to jak dla mnie strzał w dziesiątkę! Idealnie książki dla młodzieży, ale i dla dorosłych :). Nastolatką nie jestem, ale książki mnie oczarowały.
    U mnie dziś pojawiła się recenzja książki "Bardzo biała wrona" - zapraszam :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Taaa... Ciekawe tylko czy ktokolwiek chciałby przeczytać taką recenzję ;)

      Usuń
  10. Zapowiada się bardzo ciekawie, może po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki. Wyruszam na poszukiwania jej w bibliotekach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Sama nie wiem, z jednej strony może być fajnie, ale z drugiej jakoś niekoniecznie mam chęć sięgnąć po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Na serię się nie skuszę, ale zgadzam się z tym, co pisałaś o tłumaczeniach. Dla mnie tłumaczenie zawsze jest jakieś takie sztywniejsze niż książka polskiego autora :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Również biorę udział w tym wyzwaniu :) Jak na razie ksiażki pani Nowak są godne polecenia.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię tą serie, jest naprawdę wciągająca ;)
    Thievingbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. O książkach Ewy Nowak przeczytałam tyle dobrego, że to aż wstyd, że jeszcze nie przeczytałam żadnej z jej książek. Ta seria zapowiada się niezwykle ciekawie i postaram się niedługo zaopatrzyć we własny egzemplarz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja niestety podziękuję twórczości pani Nowak. Czytałam "Dane wrażliwe" i to była masakra. Głupota i naiwność głównej bohaterki sięgnęły szczytów. Cała ta książka to dla mnie jedna wielka pomyłka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam wrażenie, że już większość czytelników poznała się z miętową serią, a już na pewno z Panią Ewą. Niestety mimo chęci nie mogę się przemóc aby sięgnąć po jej pozycje, choć pewnie tak nie jest, to czuję się troszkę za stara na jej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Będąc nastolatką czytałam wszystko co wychodziło od pani Nowak. Obecnie preferuję inną literaturę, ale chętnie dla przypomnienia sięgnęłabym po coś z sentymentu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie przepadam za prozą Ewy Nowak i ogólnie tematyka jej książek też nie za bardzo przyda mi do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kilka lat temu zraziłam się do polskich autorów i naprawdę poza lekturami szkolnymi, rzadko się zdarza żebym sięgnęła po jakąś książke napisaną przez naszego rodaka. Twoja recenzja mnie zachęciła... no, ale jednak są inne pozycje na których przeczytaniu mi zależy dużo bardziej. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Może kiedyś się przekonam do książek tej autorki, ale na ten moment ich tematyka kompletnie do mnie nie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
  23. No dobra, jak tak wszyscy (nawet ty) zachwalają polskich autorów, to co ja biedna mam zrobić?
    A) Mieć na wszystko wyrąbane i udawać, że nie czytałam twojej recenzji
    B) Mieć wyrąbane na twoją recenzje i udawać, że cię nie znam
    C) Przeczytać w końcu polską książkę
    Zgadnij, co wybiorę?

    OdpowiedzUsuń

Dzięki wielkie za każdy komentarz, zwłaszcza taki, który nie składa się wyłącznie z np. ''Mam w planach'', ''Może przeczytam''. Każdy motywuje mnie do dalszego starania się i wkładania coraz więcej pracy i siebie w to co piszę :)

PS: Nie odpowiadam na komentarze typu: ''Obserwacja za obserwację?"

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...